Turcja 2004 wraz z Orlen Team !!

Dzień trzynasty - piątek 13-08-2004

Wstałem rano i od razu ruszyłem w drogę. Oj chciało mi się już do domu, chciało. Szybko minąłem Debrecen i Miskolc. Słowację przejechałem przez Kosice i Presov, a do Polski wjechałem przez przejście w Barwinku. W sumie żadnych przygód nie miałem po drodze. Za to od razu po wjeździe do Polski przejechałem obok Riga Team, który niestety miał nieprzyjemną przygodę. Na zakręcie spadło im buggy rajdowe z naczepy i zrolowało się z nasypu. Akurat przyjechał dźwig i coś tam chłopaki próbowali wykombinować jak by tu je z powrotem na naczepę władować. Ja natomiast odwiedziłem kolegę w Rzeszowie, a On zrobił mi pierwsze zdjęcie w Polsce.

Jeszcze w Rzeszowie

Z Rzeszowa całkiem już bezproblemowo dotarłem do Wawy.

Kierunek Warszawa

Na koniec wyprawy zaparkowałem motocykl i udałem się na zasłużony odpoczynek. W sumie zrobiłem prawie 8 tysięcy kilometrów w ciągu 15tu dni.

Kierunek Warszawa

To już koniec wyprawy i opowieści! Ktoś doczytał do końca? Bo teraz chciałem powiedzieć najważniejsze! No więc: Chciałem gorąco podziękować Orlen Team za swoje wyjątkowo udane wakacje! To dzięki Wam chłopaki! Dziękuję!